Logo Grunwald
Historia

Historia

Inscenizacja

Inscenizacja

Problemy lokalizacji terenowej obszaru bitwy pod Grunwaldem

Problem właściwej lokalizacji bitwy pod Grunwaldem wydaje się być zagadnieniem trywialnym. Przecież skoro „pod Grunwaldem” to… pod Grunwaldem. Ale czy na pewno?

W literaturze przedmiotu dominują obecnie dwie koncepcje – według jednej pola bitwy należy doszukiwać się na terenach położonych na południowy zachód od obecnej wsi Stębark zaś według drugiej na południowy wschód od dzisiejszego Grunwaldu. Zwolennicy i przeciwnicy obu teorii toczą od lat zaciekły spór, którego nie będziemy tutaj szerzej omawiać,  dotyczący wyższości którejś z nich jednak należy podkreślić, iż jest on daleki od zakończenia.

?

Rozstrzygnięcia dyskusji nie ułatwiają dostępne źródła pisane. Najważniejsze z nich – „Roczniki…” Jana Długosza i nieznanego autora tzw. „Kronika Konfliktu” zawierają informacje mało precyzyjne a ich interpretacja dodatkowo utrudniana jest rozmaitymi wersjami tłumaczeń z łaciny na polski. Niewątpliwie wymieniane są w nich najważniejsze dla lokalizacji bitwy miejscowości – Stębark i Grunwald ale to zbyt mało danych aby wyciągać jakiekolwiek wiążące wnioski dotyczące umiejscowienia pola walki. Równie niejednoznaczne są informacje źródłowe na temat dróg, którymi obie armie dotarły w okolice Grunwaldu. Gdyby były one nieco bardziej precyzyjne bez wątpienia stałyby się „nitką” po której można by dotrzeć „do kłębka” czyli na miejsce zasadniczego starcia obu armii. Podobnych niejednoznaczności w źródłach pisanych niestety napotkamy więcej.

Przedwojenna, niemiecka mapa okolic Grunwaldu
Mapa Schroettera z początków XIX w. Zwróćcie uwagę, że Tannenberg to Stębark, a nie Grunwald. Domena publiczna.

Spoglądając na grunwaldzkie pola bez trudu zauważymy znajdujące się na zachód od wzgórza pomnikowego ruiny. Są to pozostałości kaplicy, wzniesionej w 1411 roku przez stronę krzyżacką, z polecenia Wielkiego Mistrza Henryka von Plauena. Zbliżywszy się do nich uważny obserwator niewątpliwie dostrzeże, iż znajdują się w miejscu wybitnie niedogodnym do fundowania jakiejkolwiek realizacji architektonicznej – nawet o tak relatywnie niewielkiej skali jak kaplica. Teren na który ją wzniesiono to lekki skłon, o nachyleniu w kierunku północnym i północno wschodnim co spowodowało, iż konstrukcję murów kaplicy należało mozolnie dostosować do zastanej sytuacji terenowej. Rozglądając się wokół można zauważyć, iż kilkadziesiąt metrów dalej w każdym kierunku, teren jest płaski i stanowi znacznie dogodniejsze miejsce dla podejmowania akcji budowlanej. Jednak tego dogodnego terenu nie wykorzystano lokując kaplicę w miejscu, jak wspomniano, bardzo niedogodnym. Fundatorowi musiało więc bardzo zależeć aby znalazła się ona w określonym punkcie pobojowiska, w którym musiało dojść do jakichś niezwykle istotnych, godnych upamiętnienia wydarzeń. Od początku rozważań nad genezą powstania kaplicy przyjmowane są dwie hipotezy – mówi się, iż powstała ona w miejscu śmierci wielkiego Mistrza Ulryka von Jungingena lub że wyznacza lokalizację obozu krzyżackiego, który stał się miejscem bardzo zaciętych walk pod koniec grunwaldzkiej batalii – jak podają źródła padło tu więcej poległych niż na całym pozostałym, rozległym pobojowisku.

Kaplica pobitewna na polach grunwaldzkich
Ruiny kaplicy na polu grunwaldzkim, fot. Ł.Niemiec, licencja CC BY-SA 3.0 pl, Wikimedia Commons

Analizując wyniki prowadzonych przy ruinach kaplicy badań archeologicznych stwierdzić należy, iż bardziej prawdopodobną wydaje się druga teoria. Przemawia za tym nie tylko odkrycie grobów poległych wojowników (po części przeniesionych tu z miejsc pierwotnego pochówku) ale także nagromadzenie ruchomych zabytków archeologicznych – militariów niewątpliwie związanych z bitwą. Oczywiście należy pamiętać, że ze względu na niewielkie rozmiary kaplica wyznacza teren obozowiska niejako symbolicznie – być może upamiętnia miejsce gdzie znajdowało się jego „serce” a mianowicie namiot kapliczny. Takie rozumowanie dawałoby odpowiedź na pytanie dlaczego kaplica stoi w tak niekorzystnych warunkach terenowych.

Niestety nawet tak, wydawałoby się istotny, sukces jaki jest zidentyfikowanie miejsca krzyżackiego taboru nie może być argumentem we wspomnianej na początku dyskusji o lokalizacji zasadniczego starcia gdyż jego umiejscowienie pasuje do obu teorii badawczych.

Pole bitwy pod Grunwaldem

Formą terenową, która według źródeł pisanych, miała dzielić uszykowane do boju armie miała być w 1410 r. tzw. Dolina Wielkiego Strumienia, której przebieg należy wyznaczać z południowego zachodu na północny wschód na przestrzeni około 3 km, od wsi Łodwigowo aż po Stębark. Niestety dziś Dolina jest niemal zupełnie nieczytelna w terenie a wszelkie próby odtworzenia jej biegu są niezwykle trudne i obarczone błędem nieprecyzyjności. Wysechł zupełnie Wielki Strumień, który jeszcze w XIX w. był niewielkim ale widocznym nikłym strumyczkiem, uchodzącym do rzeczki Marózki, poprzez bagniste obniżenia zalegające na wschód od Stębarka. Zlokalizowaniu Doliny Wielkiego Strumienia poświęcone były badania archeologiczne prowadzone w latach 80-tych XX w. a także w latach 2014 i 2015. W ich wyniku pozyskano dużą liczbę zabytków militariów ale nie pozwoliły one na precyzyjne umiejscowienie w terenie Doliny, w której według „Kroniki Konfliktu” „połamane drzewca […] gromadziły się i zbierały […] tak, iż wydawały się jako jednolity most ułożony […] z tych włóczni”.

O ile źródła pisane są wybitnie nieprecyzyjne jeśli chodzi o informacje dotyczące terenu bitwy o tyle ich autorzy poświęcili sporo miejsca szacie roślinnej porastającej wówczas grunwaldzkie pola. Jan Długosz wspomina o „pagórku między dwoma gajami szeroko rozłożonym” czy sześciu wysokich dębach, na które wspięło się wiele ludzi  „dla przypatrzenia się z góry pierwszemu na siebie nieprzyjaciół natarciu” zaś autor „Kroniki Konfliktu” wzmiankuje „pole między dwoma gajami”, „mały lasek” czy „pewien wzgórek” jednak informacje te, acz ciekawe, nie są w najmniejszym stopniu pomocne przy próbie precyzyjnego ustalenia miejsca boju. Spoglądając dziś na obszar pól Grunwaldu dostrzegamy, iż dzieli się on na dwie zdecydowanie odmienne części. Część od strony Grunwaldu i Stębarka stanowi dość wyrównaną, na ogół bezleśną płaszczyznę opadającą ku południowemu wschodowi zaś pola rozciągające się aż do jeziora Lubień i przepływającej przez nie rzeczki Marózki, tworzy kompleks pagórków, dolinek i kotlin. Niewątpliwie na początku XV w. ów teren pokryty był zalesieniami, które choć dzieliły się na liczne kępy  poprzedzielane przez łączki i polany bezleśne, z daleka mogły się przedstawiać jak jednolity, zwarty kompleks lasów. Nie dziwi więc odnotowywanie tych cech pola bitwy w źródłach pisanych jednak ze zrozumiałych względów opisy przyrody są dziś dla nas zupełnie nieprzydatne.

Pole bitwy pod Grunwaldem

Jednoznacznych wyników nie przyniosły także badania archeologiczne prowadzone na polach Grunwaldu. Zabytki związane z bitwą odnajdywane były na całym, domniemanym obszarze przebiegu starcia i nie udało się, jak dotąd, precyzyjnie uchwycić granic ich występowania a co za tym idzie zawęzić granic lokalizacji miejsca bitwy. Niewątpliwie stosunkowo pewnymi wyznacznikami terenowymi byłyby masowe groby poległych, których chowano w niedalekiej odległości od miejsca śmierci. Ich odkrycie niewątpliwie rzuciłoby dużo światła na kwestię usytuowania batalii ale na taki sukces musimy jeszcze, niestety, poczekać.

Reasumując rozważania o lokalizacji bitewnego pola, z pokorą stwierdzić należy, iż nie jesteśmy obecnie w stanie wskazać palcem na mapie konkretnego obszaru i stwierdzić „to było tu”. Pamiętajmy bowiem, że kolokwialnie mówiąc, chcemy wyznaczyć granice miejsca na którym około 50 tysięcy zbrojnych na koniach (a więc tylu, ile wynosi pojemność Stadionu Narodowego) ganiało się, w rozmaitych kierunkach, przez około 8 – 10 godzin w stale zmieniającej się dynamicznie sytuacji walki.

Pole bitwy pod Grunwaldem

Niewątpliwie trzeba przyjąć, iż starcie grunwaldzkie odbyło się na obszarze położonym w trójkącie między Stębarkiem, Grunwaldem i Łodwigowem ale jego zasięg z pewnością wykraczał poza tak zarysowane granice zaś będące wszak częścią bitwy, pościgi i  ucieczki docierały do okolicznych wiosek a nawet Elbląga, Malborka czy na Litwę.

Jak bowiem czytamy w „Kronice Konfliktu” sam Władysław Jagiełło miał rzec, iż „miejsce bitwy zdajemy na wolę i łaskę bożą”. A wyroków boskich zbyt szczegółowo dochodzić nie należy.

dr Piotr A. Nowakowski

fot. Arkadiusz Rutkowski
Logo Ministerstwo Kultury Dziedzictwa Narodowego i Sportu
Muzeum Historii Polski
Logo Patriotyzm Jutra

Dofinansowano ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu „Patriotyzm Jutra”

CEiK
UrządUrząd Marszałkowski Warmińsko-Mazurski
Share This
Skip to content